LECHIA GDAŃSK w reprezentacji Polski

Pierwszym zawodnikiem Lechii, który zagrał mecz w reprezentacji Polski, był Alfred Kokot.
Powołany został na mecz z Danią, który odbył się w czerwcu 1949 r. na Stadionie Wojska Polskiego w Warszawie. Debiut wypadł jak marzenie, gdyż to właśnie Kokot zdobył jedyną bramkę dla Polski. Do pełni szczęścia brakowało jedynie zwycięstwa naszej reprezentacji, gdyż po objęciu prowadzenia po strzale Lechisty, w II połowie straciliśmy dwie bramki.
Dla Kokota był to jedyny występ z białym orłem na koszulce. Na następny występ Lechisty w reprezentacji narodowej czekaliśmy do roku 1953.
W tym, że to właśnie roku do Lechii przybył Roman Korynt, który już grając w Legii Warszawa zaliczył dwa reprezentacyjne występy. Jako gracz Lechici zagrał w reprezentacji we wrześniu w Sofii w meczu z Bułgarią zakończonym wynikiem 2:2.
Korynt pojawił się na boisku w II połowie zmieniając Edmunda Kowala. Ogółem jako gracz biało-zielonych Korynt rozegrał 33 mecze w latach 1953-1959, opuszczając zaledwie dwa oficjalne mecze naszej reprezentacji, rozegrane od wspomnianego wyżej meczu z Bułgarią.
Bilans jego występów w reprezentacji, jako gracza Lechii to: 10 zwycięstw, 11 remisów i 12 porażek. 4 razy wyprowadzał narodową jedenastkę jako jej kapitan. Ostatni swój mecz w reprezentacji Polski rozegrał z Izraelem na wyjeździe, remisując 1:1.
Trenerzy, którzy powoływali Korynta do reprezentacji: Ryszard Koncewicz, Tadeusz Foryś, Adam Niemiec, Jean Prouff (Francja). Następnym piłkarzem Lechii, który zadebiutował w reprezentacji był Robert Gronowski. Zagrał on przegrany mecz w Tiranie z Albanią 0:2 w listopadzie 1953r. Był to jego jedyny występ dla narodowej jedenastki. Także jego brat Henryk Gronowski zaliczył jeden występ dla biało-czerwonych. Pechem Gronowskiegoo było to, że w czasach jego gry, na pozycji bramkarza mocną pozycję miał Edward Szymkowiak, a Gronowski był powoływany jako jego dubler. Upragnionego debiutu doczekał się w roku 1957, w meczu eliminacji do mistrzostw świata przeciwko Finlandii, na stadionie 10-lecia. W obecności 90 tyś. widzów Polska pokonała skandynawów 4:0, a Lechista zachował czyste konto. W tymże meczu wystąpił także Korynt i jest to jedyne spotkanie reprezentacji Polski, gdy na boisku przebywali jednocześnie dwaj piłkarze na co dzień broniący barw klubu przy ul. Traugutta. Romant Korynt swój ostatni mecz w reprezentacji Polski rozegrał w roku 1959, na kolejne powołanie do I reprezentacji gdański klub czekał 16 lat. W roku 1975 na mecz z NRD w Halle Kazimierz Górski powołał i dał szansę gry od pierwszej minuty Zdzisławowi Puszkarzowi, będącemu wtedy graczem zaledwie Il-ligowym. Jednak popularny "Dzidek" na tyle się wyróżniał, że trener Górski dał mu szansę wystąpić w napadzie razem z Grzegorzem Łatą i Andrzejem Szarmachem wywodzącym się z Gdańska, natomiast Lato urodził się w niedalekim Malborku). Puszkarz zagrał pierwszą połowę, po czym został zmieniony przez Józefa Kwiatkowskiego.
Polska pokonała zachodnich sąsiadów 2:1. Smaczku dodaje fakt, iż Korynt był wychowawcą Puszkarza w grupie juniorów Lechii, nastąpiło więc symboliczne przekazanie pałeczki.
Mecz z NRD był jedynym występem "Dzidka" w stroju biało-czerwonym. W tym wypadku także trafił na okres urodzaju polskiego piłkarstwa, a dodatkowo grał w Lechii, która w latach 70-tych była jedynie czołową drużyną II ligową, a żeby się zadomowić w reprezentacji należało grać w ekstraklasie. Na kolejne powołania dla Lechistów trzeba było czekać do roku 1987, gdy nasza drużyna grała na poziomie I ligi, a trenerem reprezentacji został Wojciech Łazarek, były trener biało-zielonych.
W trakcie przygotowań do meczu eliminacyjnego do Mistrzostw Europy z Cyprem w Gdańsku powołał na mecze towarzyskie Marka Ługowskiego i Mirosława Pękali, swoich byłych podopiecznych z Lechii. W meczu z Finlandią w Rybniku zagrał Pękała, zmienił po przerwie Waldemara Prusika, a Polska wygrała 3:1 po bramkach Urbana, Leśniaka i Furtoka. Tydzień później we Wrocławiu w meczu z Norwegią zadebiutował Ługowski, który po przerwie zmienił Jana Urbana.
Polska pokonała Skandynawów 4:1. Jednak w meczu z Cyprem ani Ługowski, ani Pękała nie wystąpili.
Pękała powołania już więcej nie otrzymał, natomiast "Ługi" rozegrał 45 min. w meczu towarzyskim z Rumunią, rozegranym we wrześniu w Bydgoszczy. Polska zwyciężyła 3:1, a bramki w tym meczu zdobyli Leśniak 2 i Rudy. Podsumowując piłkarze Lechii Gdańsk w sumie mają na koncie 40 występów w reprezentacji Polski i jedną strzeloną bramkę -przez Kokota w roku 1949!!!.
Od ostatniego występu lechisty w reprezentacji mija już 15 lat i na razie nie widać perspektyw, aby ponownie przyszło powołanie dla naszego zawodnika do I reprezentacji. W czasie tych minionych 15 lat w reprezentacji wystąpiło kilku wychowanków naszego klubu: Grembocki, Szamotulski, Wojciechowski, Pawlak, jednak bronili oni wtedy barw innych klubów z Polski. Prawdopodobnie najwcześniej biało-zielony zawodnik znów zagra w narodowym zespole dopiero w roku 2006, gdyż przynajmniej tyle lat trzeba czekać na awans naszego BKS-u do I ligi...

zródło : dawna strona lechia.gda.pl