Paweł Adamowicz wyraził zadowolenie, że powstała ksiażka o zwiazkach kibiców Lechii z walka o niepodległosć.
Podczas promocji ksiażki ks. Jarosława Wasowicza jako pierwszy głos zabrał prezydent miasta.
- Bardzo dobrze się stało, że te słowa, czyny i atmosfera zostały spisane - powiedział. - Solidarnosć i Biało-zieloni to całosć jednej sprawy, walki o wolnosć i niepodległosć. W Gdańsku tak własnie się stało, że sport, piłka nożna i patriotyzm lokalny, przejawiajacy się w fascynacji Lechia Gdańsk, splotły się całkowicie z walka o prawa człowieka, z walka o Solidarnosć.

- W latach osiemdziesiatych Plac Solidarnosci z Pomnikiem Poległych Stoczniowców, kosciół sw. Brygidy, kosciół Najswiętszej Marii Panny czy własnie stadion na ul. Traugutta to były te miejsca, gdzie gdańszczanie wyjatkowo czuli się wolni, wyjatkowo chcieli i nie bali wyrażać się swoich przekonań - podkreslił Paweł Adamowicz.

- Lechisci często stanowili ważna częsć odbywajacych się w Gdańsku demonstracji antyrzadowych i antykomunistycznych - zauważył prezydent. - To była gwardia, na która podziemie mogło zawsze liczyć. Cieszę się, że zostało to spisane, bo to jest częsć historii Gdańska, to jest częsć historii Pomorza. Wszystkich namawiam, byscie też spisywali swoje wspomnienia i przeżycia, bo to jest potrzebne. Musimy to przekazać młodym pokoleniom. To jest po prostu historia Gdańska.

zródło : lechia.gda.pl