O tym jak piłkarze Arki sami pozbawili się możliwości sprawdzenia VAR-u przy ewentualnym rzucie karnym

Minęły już dwa dni od Derbów Trójmiasta, a nadal wzbudzają One niemałe emocje. Dzisiaj na jednym z portali sportowych pojawił się wywiad z sędzią Szymonem Marciniakiem, który obsługiwał system VAR. System ten ponoć nie zadziałał przy starciu Joao Nunesa z Patrykiem Kunem. Jeden z gdańskich dziennikarzy twierdził, że Marciniak miał powiedzieć iż krzyczał do głównego sędziego Daniela Stefańskiego, że jest karny dla Arki a ten nie reagował.

 

Szymon Marciniak zdecydowanie zaprzeczył tym słowom :

 

Nie ma możliwości, by dziennikarz wiedział, o czym rozmawiamy przez parę sekund, bo tak naprawdę trzeba mieć świadomość, że od momentu starcia do wyjścia piłki na aut, minęły dwie-trzy sekundy. Nie było możliwości, by sprawdzić tę sytuację, zawodnicy Arki natychmiast wznowili grę i zgodnie z protokołem VAR oraz przepisami gry dalsza analiza tej sytuacji była niemożliwa. Jako ciekawostkę podam, że jedynym zdarzeniem, do którego możemy wrócić po wznowieniu gry, jest potencjalna czerwona kartka za brutalny faul. Mogę tylko powiedzieć, że wszystkie inne doniesienia odnośnie do naszej współpracy są wyssane z palca -mówił z rozmowie z portalem.

 

Z dalszych słów sędziego można wywnioskować,iż zawodnicy Arki sami pozbawili się rzutu karnego :

 

Trzeba pamiętać, że to nie ja byłem sędzia i decyzje najlepiej się czuje, będąc na boisku. Będąc VAR-em, jestem członkiem zespołu sędziowskiego, ale nie jest moją rolą sędziowanie, a pomoc w uniknięciu czarno-białych, kluczowych błędów. Nie ma jednak sensu rozmowa „co bym zrobił” na miejscu Daniela, ponieważ nie było mnie na boisku i nie ma co wróżyć z fusów. Zawodnicy Arki tak szybko wznowili grę, że pozbawili system VAR możliwości analizy tej sytuacji.

 

Jednocześnie Marciniak zapowiedział,że jutro ma być decyzja do co ujawnienia zapisu z rozmów sędziów opinii publicznej.

Napisane przez: Agnieszka dnia 05.11.2017; 21:52