Od 1 września 2025 r. w polskich szkołach pojawi się nowy przedmiot – edukacja zdrowotna. Ma on zastąpić dotychczasowe wychowanie do życia w rodzinie i obejmować aż 11 bloków tematycznych, m.in. zdrowie fizyczne i psychiczne, dojrzewanie, seksualność, profilaktykę uzależnień, prawidłowe odżywianie, aktywność ruchową czy bezpieczeństwo cyfrowe. Celem jest przygotowanie młodych ludzi do świadomego dbania o zdrowie i odpowiedzialnego życia we współczesnym świecie. Materiał przygotowała redakcja lechia-gdansk.pl
Jednak decyzja Ministerstwa Edukacji Narodowej wywołała kontrowersje. Episkopat Polski sprzeciwia się wprowadzeniu nowego przedmiotu, określając go jako formę „systemowej deprawacji dzieci”. Biskupi ostrzegają przed „ideologiczną kolonizacją” i podkreślają, że w materiałach edukacyjnych mają znaleźć się treści dotyczące tożsamości płciowej oraz zagadnień związanych z osobami LGBTQ+. Kościół apeluje do rodziców, by nie wyrażali zgody na udział ich dzieci w zajęciach, argumentując, że to narusza ich prawo do wychowania zgodnie z własnym światopoglądem.
Według badania SW Research dla Onetu, większość społeczeństwa nie podziela stanowiska Kościoła. Choć część Polaków ma wątpliwości, aż 80 proc. respondentów uznaje wprowadzenie edukacji zdrowotnej za krok w dobrą stronę. Tylko co piąty ankietowany zgadza się z opinią Episkopatu.

Ministerstwo odpowiada na zarzuty. Wiceministra edukacji Paulina Piechna-Więckiewicz zapewnia, że program został opracowany w oparciu o konsultacje ekspertów i potrzeby młodzieży: – „Edukacja zdrowotna nie jest systemową deprawacją dzieci, ale systemowym wsparciem” – podkreśla. Resort dodaje, że zajęcia będą nieobowiązkowe, a ich treści dostosowane do wieku i etapu rozwoju uczniów.
Przypomnijmy, że pisaliśmy również o tym, że We Lwowie zastrzelono Andrija Parubija.