Lech Wałęsa udał się do USA, by dorobić do emerytury: „Tu się nie da żyć”

Lech Wałęsa wyjechał do USA na serię wykładów, by dorobić do swojej emerytury. Bilety na spotkania już wyprzedane, a sam Wałęsa podkreśla, że w Polsce nie da się żyć.

2 Odczyt
Lech Wałęsa poleciał do USA, by dorobić do emerytury

Były prezydent Lech Wałęsa poleciał do Stanów Zjednoczonych, aby wygłosić serię wykładów, które mają pomóc mu dorobić do jego emerytury prezydenckiej. Jak przyznał, życie w Polsce na jego obecnym poziomie emerytury jest trudne, stąd decyzja o wyjeździe. Materiał przygotowała redakcja lechia-gdansk.pl.

29 sierpnia, tuż po godzinie czwartej nad ranem, Wałęsa wyleciał do USA, gdzie ma odbyć szereg wykładów. Jak sam zdradził w rozmowie z „Super Expressem”, bilety na jego spotkania są już wyprzedane, a plan obejmuje wystąpienia w Los Angeles, innych amerykańskich miastach oraz w Kanadzie. Seria wykładów potrwa do końca października.

Warto dodać, że były prezydent niedawno przeszedł operację barku oraz kolejny zabieg, ponieważ wykryto u niego nowotwór pęcherza. Mimo problemów zdrowotnych, Wałęsa zdecydował się kontynuować swoją podróż, ponieważ w jego opinii, obecne warunki w Polsce nie pozwalają na spokojne życie na emeryturze.

Emerytura Wałęsy a wykłady w USA

Obecnie Lech Wałęsa otrzymuje emeryturę prezydencką w wysokości około 11 tys. zł miesięcznie. Jednak, jak przyznał, ta kwota nie wystarcza mu na życie w Polsce. – „Inaczej się nie da, bo tu się nie da żyć” – powiedział. Wykłady w USA mają mu pozwolić dorobić do tej kwoty.

Lech Wałęsa poleciał do USA, by dorobić do emerytury

Ceny biletów na spotkania z Wałęsą w Stanach Zjednoczonych wahają się od 99 dolarów (około 363 zł) za standardowy bilet do 795 dolarów (blisko 3 tys. zł) za bilet VIP. Łącznie odbędzie się 28 wykładów. Choć dokładne zarobki z tych wykładów nie są publiczne, widać, że Wałęsa liczy na wsparcie finansowe w trudnym okresie swojej emerytury.

Przypomnijmy, że pisaliśmy również o tym, że Donald Trump chce cofnąć miliardy dolarów z USAID.