Iga Świątek awansowała do trzeciej rundy US Open, ale jej mecz z Suzan Lamens wzbudził dyskusję ekspertów. Polka wygrała 6:1, 4:6, 6:4, jednak zdaniem Marion Bartoli gra liderki rankingu daleka była od ideału. Materiał przygotowała redakcja lechia-gdansk.pl.
Była mistrzyni Wimbledonu w rozmowie ze Sky Sports podkreśliła, że w połowie spotkania forhend Świątek „kompletnie się rozsypał”. – Nie zdziwiłabym się, gdyby Wim Fissette już dzwonił, żeby zarezerwować dla niej kort treningowy – oceniła Francuzka, cytowana przez thetennisgazette.com.
Statystyki potwierdzają słowa ekspertki: Polka zanotowała 26 winnerów, ale także aż 29 niewymuszonych błędów. – To dużo jak na standardy Igi – zaznaczyła Bartoli.
Francuzka zwróciła też uwagę, że mimo trudności Świątek zachowała spokój i nie okazywała frustracji. – To duża sztuka wygrywać mecze, kiedy czujesz się poza rytmem – dodała.

Uznanie zdobyła również jej rywalka. – Lamens po przegranej 1:6 potrafiła się podnieść i walczyć do końca. Momentami grała naprawdę świetny tenis – zakończyła Bartoli.
W trzeciej rundzie US Open Świątek zmierzy się z Anną Kalinską. Spotkanie odbędzie się w nocy z soboty na niedzielę o godzinie 1:00 czasu polskiego.
Przypomnijmy, że pisaliśmy również o tym, że Fenerbahçe rozwiązuje kontrakt z trenerem Jose Mourinho.